Brak produktów w koszyku.
Kiedy można złożyć zawiadomienie o niealimentacji?
Jeżeli czekasz, aż ojciec dziecka przez trzy pełne miesiące z rzędu nie zapłaci ani złotówki, możesz czekać zupełnie niepotrzebnie.
Przy alimentach płaconych co miesiąc liczy się łączna wysokość zaległości. Musi ona wynosić co najmniej tyle, ile trzy miesięczne raty alimentów. Czyli jeśli alimenty wynoszą 1000 zł miesięcznie, interesuje Cię moment, w którym aktualna zaległość wynosi co najmniej 3000 zł. Te trzy raty nie muszą dotyczyć trzech kolejnych miesięcy. Ojciec może też przez cały czas coś wpłacać, a mimo to uzbierać zaległość, która osiągnie wymagany poziom.
Tak działa art. 209 § 1 Kodeksu karnego.
Trzy raty nie muszą wypaść miesiąc po miesiącu
Załóżmy, że ojciec ma płacić 1000 zł miesięcznie.
Nie zapłacił za styczeń. Potem przez kilka miesięcy płacił prawidłowo. Nie zapłacił za maj, a później za wrzesień.
Jeżeli te trzy zaległe raty nadal nie zostały uregulowane, mamy łącznie 3000 zł długu. Czyli równowartość trzech miesięcznych świadczeń.
Przepis mówi o łącznej wysokości zaległości. Nie znajdziesz w nim wymagania, żeby były to trzy kolejne miesiące bez żadnej wpłaty.
Oczywiście patrzysz na aktualny dług. Jeśli jedną ze starych zaległości ojciec później spłacił, odejmujesz ją. Nie kolekcjonujemy historycznych braków jak znaczków w klaserze. Interesuje Cię to, ile rzeczywiście nadal jest niezapłacone.
A co, jeśli co miesiąc wpłaca tylko część alimentów?
To chyba jeden z najczęstszych sposobów myślenia: wpłaca cokolwiek, więc nie mogę zgłosić niealimentacji.
Możesz, jeśli pomimo tych wpłat jego zaległość osiągnęła wymaganą wysokość.
Wróćmy do alimentów po 1000 zł. Ojciec co miesiąc przelewa 400 zł. Brakuje więc 600 zł. Po pierwszym miesiącu zaległość wynosi 600 zł. Po drugim 1200 zł. Po trzecim 1800 zł.
Minęły trzy miesiące, ale wymaganego poziomu jeszcze nie ma. Po pięciu miesiącach zaległość wynosi już 3000 zł.
I właśnie dlatego patrzenie wyłącznie na kalendarz prowadzi na manowce. W jednym przypadku potrzebne trzy raty uzbierają się po trzech miesiącach, w innym po pięciu, ośmiu albo jeszcze później. Częściowe wpłaty zmniejszają dług. Nie zerują go i nie dają automatycznej ochrony przed odpowiedzialnością za niealimentację.
Czy masz więc przez ten czas tylko czekać?
Nie. I tu jest druga rzecz, którą warto rozdzielić.
Na zawiadomienie dotyczące art. 209 § 1 potrzebujesz odpowiednio wysokiej zaległości. Z komornikiem nie musisz czekać, aż uzbierają się trzy raty.
Jeżeli masz już dokument, na podstawie którego można prowadzić egzekucję i pierwsza należna rata nie została zapłacona lub zapłacona tylko w części, możesz skierować sprawę do komornika.
Musisz mieć tylko postanowienie tytułem zabezpieczenia alimentów czy wyrok dotyczący alimentów opatrzony klauzulą natychmiastowej wykonalności.
I ja właśnie tak bym zrobiła. Nie siedziałabym przez trzy miesiące, patrząc na konto i sprawdzając, czy jegomość tym razem przeleje całość, połowę czy 137,42 zł.
Jeżeli możesz rozpocząć egzekucję, uruchamiasz ją.
Po pierwsze, próbujesz odzyskać pieniądze należne dziecku. Po drugie, kiedy zaległość urośnie do poziomu pozwalającego rozważyć zawiadomienie o niealimentacji, masz już za sobą konkretne działania egzekucyjne. Jeżeli egzekucja okaże się bezskuteczna, uzyskasz od komornika zaświadczenie zawierające informacje o jej stanie i przyczynach bezskuteczności. Taki materiał może być później bardzo przydatny przy przygotowaniu zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa niealimentacji.
Pamiętaj jednak, że wcześniejsza bezskuteczna egzekucja komornicza nie jest warunkiem z art. 209 § 1. Przepis takiego wymagania nie stawia.
Czy zaległość równa trzem ratom oznacza, że ojciec na pewno zostanie skazany?
Nie mogę Ci tego obiecać.
Te trzy raty odpowiadają na pytanie o wymagany poziom zaległości. Art. 209 mówi jednak również o osobie, która uchyla się od wykonania obowiązku alimentacyjnego. Dlatego w postępowaniu będzie badane również to, dlaczego alimenty nie były płacone i jak wyglądała sytuacja osoby zobowiązanej.
Samo równanie:
3 raty długu = pewne skazanie
jest zbyt proste.
Na tym etapie nie musisz jednak sama wydawać wyroku. Twoim zadaniem jest ustalić fakty: jaka kwota alimentów była należna, ile rzeczywiście wpłynęło i jaka zaległość pozostała.
Jeżeli osiągnęła co najmniej równowartość trzech świadczeń okresowych, masz już odpowiedź na pytanie, od którego zaczęłyśmy.
Masz już wymaganą zaległość. Co dalej?
Wtedy zaczyna się kolejne zadanie: jak przygotować zawiadomienie, co do niego dołączyć, jak opisać swoją sytuację, co powiedzieć podczas przesłuchania i na jakich błędach najczęściej wykładają się takie sprawy.
Tego nie upchnę do jednego artykułu, bo samo ustalenie, kiedy możesz działać, jest czym innym niż przygotowanie całej sprawy.
W przewodniku JAK DOPROWADZIĆ DO SKAZANIA NIEALIMENCIARZA pokazuję cały dalszy proces. Znajdziesz tam również wzór zawiadomienia oraz instrukcję przygotowania dokumentów i zeznań.
[Sprawdź przewodnik JAK DOPROWADZIĆ DO SKAZANIA NIEALIMENCIARZA]
Źródła
Kodeks karny, w szczególności art. 209 § 1
Stan prawny zweryfikowany: 25 sierpnia 2026 r.
Autorka: Joanna Warpas
Ekspertka od alimentów, kontaktów ojca z dzieckiem i niealimentacji.
[Poznaj mnie i mój sposób pracy]
*Grafika stworzona przy użyciu AI


Dodaj opinię