Brak produktów w koszyku.
Ojciec mówi, że nie stać go na alimenty? Poszukaj mu pracy
Ojciec dziecka przynosi do sądu zaświadczenie, z którego wynika, że zarabia 4300 zł. Następnie oznajmia, że na wyższe alimenty go nie stać.
Nie kłóć się z kwotą wpisaną w zaświadczeniu. Sprawdź, czy przy swoim wykształceniu, doświadczeniu i uprawnieniach rzeczywiście musi zarabiać tylko tyle.
[Zobacz też artykuł „Jak się liczy wysokość alimentów”]
Poszukaj mu pracy
Znajdź trzy lub cztery aktualne ogłoszenia na stanowiska odpowiadające jego kwalifikacjom. Wybierz oferty z podanym wynagrodzeniem i pokaż sądowi, że na rynku jest praca, w której może zarobić więcej.
Tak, możesz to zrobić sama. Nie potrzebujesz dostępu do jego konta ani tajnych dokumentów z firmy. Potrzebujesz wiedzieć, jaki ma zawód, doświadczenie i uprawnienia.
Zaświadczenie od ojca pokazuje, ile zarabia. Nie zawsze pokazuje, ile może zarabiać
Przy ustalaniu alimentów sąd bierze pod uwagę potrzeby dziecka oraz możliwości zarobkowe i majątkowe rodziców. „Możliwości zarobkowe” brzmią jak kawałek uzasadnienia wyroku, ale pytanie jest proste:
Ile ten człowiek może zarabiać, kiedy wykorzystuje swoje wykształcenie, doświadczenie, zdrowie i umiejętności? Aktualna pensja jest jednym z elementów tej oceny. Nie musi wyznaczać górnej granicy.
Sąd Najwyższy wskazuje, że możliwości zarobkowe obejmują również dochody, które rodzic może i powinien uzyskiwać przy odpowiednim wykorzystaniu swoich sił i kwalifikacji. Tę samą zasadę zawiera art. 135 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.
Dlatego zdanie: „Zarabiam 4300 zł, więc nie mogę płacić więcej.” nie zamyka rozmowy. Trzeba jeszcze sprawdzić, czy 4300 zł odpowiada jego możliwościom, czy jedynie warunkom pracy, które obecnie wybrał.
Jak poszukać mu pracy, żeby te ogłoszenia miały wartość?
Nie wybieraj pierwszego ogłoszenia, w którym zobaczysz wysoką kwotę. Ojciec szybko odpowie, że nie spełnia wymagań, stanowisko znajduje się 500 kilometrów od jego domu albo podana kwota przysługuje dyrektorowi z dwudziestoletnim doświadczeniem.
Oferty powinny pasować do niego, a nie do Twojego życzenia, ile powinien zarabiać.
1. Zacznij od jego prawdziwych kwalifikacji
Spisz to co wiesz:
- wykształcenie i zawód;
- ukończone kursy;
- posiadane uprawnienia;
- dotychczasowe stanowiska;
- liczbę lat doświadczenia;
- znajomość języków;
- dodatkowe umiejętności, które są wymagane w jego branży.
Jeżeli jest elektrykiem z uprawnieniami SEP i ośmioletnim doświadczeniem, szukasz pracy dla elektryka z takim doświadczeniem. Nie dla pomocnika i nie dla kierownika budowy, jeżeli nigdy nim nie był.
2. Szukaj ofert, z których rzeczywiście mógłby skorzystać
Sprawdź jego miejscowość, najbliższą okolicę oraz rozsądny zasięg dojazdu. Możesz również uwzględnić pracę zdalną, jeżeli jego zawód na nią pozwala.
Ogłoszenie z drugiego końca Polski będzie miało niewielką wartość, jeżeli praca wymaga codziennej obecności, a przeprowadzka w jego sytuacji jest mało prawdopodobna.
3. Wybieraj ogłoszenia z podanym wynagrodzeniem
Nie porównuj jego pensji netto z wynagrodzeniem brutto z ogłoszenia. Taki argument rozsypie się po jednym pytaniu.
4. Znajdź kilka podobnych ofert
Jedno ogłoszenie może być wyjątkiem. Cztery podobne pokazują, że wyższa stawka nie wzięła się z sufitu.
Sądy korzystają z informacji o dostępnych ofertach pracy i poziomie wynagrodzeń przy ustalaniu możliwości zarobkowych rodzica. W opublikowanych orzeczeniach pojawiają się zarówno ogłoszenia przedstawione przez strony, jak i informacje uzyskane z urzędów pracy. Same oferty nie przesądzają wyniku, ale mogą pomóc sądowi ocenić, czy niska pensja rzeczywiście wyznacza możliwości ojca.
Wydrukuj całe ogłoszenie albo zapisz je w pliku PDF. Oferta może zniknąć przed rozprawą.
Czego te oferty nie udowodnią?
Ogłoszenia nie dowodzą, że ojciec na pewno zostałby zatrudniony ani że od pierwszego dnia otrzymałby najwyższą stawkę. Pokazują coś innego: praca odpowiadająca jego kwalifikacjom istnieje, a wynagrodzenia na rynku mogą być wyższe od kwoty, którą przedstawia sądowi.
A co, jeżeli sam wybrał gorzej płatną pracę?
Dorosły człowiek może zmienić pracę, ograniczyć etat albo wybrać zawód, który daje mu więcej wolnego czasu.
Taki wybór ma konsekwencje. Jeżeli ojciec ma zdrowie, kwalifikacje i dostęp do lepiej płatnej pracy, ale woli zarabiać mniej, dziecko nie powinno finansować tej decyzji niższymi alimentami.
Skoro stać go na pozostawienie części swoich możliwości zarobkowych niewykorzystanych, widocznie stać go również na ponoszenie skutków tego wyboru. Alimenty są jednym z nich.
Prawo wprost odnosi się do sytuacji, w której rodzic bez ważnego powodu rezygnuje z zatrudnienia albo zmienia je na mniej zyskowne. Jeżeli zrobił to w ciągu trzech lat przed sądowym dochodzeniem alimentów, pogorszenie sytuacji, które sam spowodował, może zostać pominięte przy ustalaniu alimentów.
[Przeczytaj też artykuł „Ojciec po otrzymaniu pozwu o alimenty nagle zarabia mnie?]
Ważny jest jednak powód zmiany. Choroba, utrata uprawnień, likwidacja stanowiska albo inne obiektywne ograniczenie mogą zmienić ocenę. Dlatego pokazujesz sądowi oferty oraz fakty. Nie wydajesz wyroku za sąd.
Oferty pracy to tylko jeden ze sposobów.
Metoda z ogłoszeniami sprawdzi się przede wszystkim wtedy, gdy ojciec pracuje na etacie, „na czarno” albo twierdzi, że lepiej płatnej pracy nie ma.
Nie rozwiąże każdej sytuacji.
Ojciec może prowadzić działalność, pracować bez umowy, zasłaniać się kredytami, korzystać z pieniędzy innych osób, twierdzić, że utrzymują go rodzice lub partnerka albo żyć na poziomie, którego nie da się wyjaśnić oficjalnymi dochodami. Wtedy trzeba szukać gdzie indziej i patrzeć na inne elementy.
[Zobacz co jeszcze może pokazać, że ojciec jest biedny tylko na papierze]
W przewodniku BIEDNY TYLKO NA PAPIERZE pokazuję dziesiątki takich nieoczywistych sposobów. Wyjaśniam, gdzie szukać informacji, jak sprawdzać, czy mają znaczenie, jak je porządkować i jak wykorzystać je w swojej sprawie.
[Sprawdź przewodnik BIEDNY TYLKO NA PAPIERZE]
W tym artykule dostałaś jedną metodę w całości. Przewodnik służy do prześwietlenia sytuacji ojca, kiedy jedna pensja albo kilka ogłoszeń nie pokazują całego obrazu.
Źródła
Kodeks rodzinny i opiekuńczy, art. 135 i 136, tekst jednolity ogłoszony w Dz.U. z 2026 r. poz. 236
Kodeks postępowania cywilnego, w szczególności art. 233, 235¹ i 235², tekst jednolity ogłoszony w Dz.U. z 2026 r. poz. 468
Wyrok Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Śródmieścia z 27 lutego 2026 r., sygn. III RC 184/25
Stan prawny i data aktualizacji: 6 sierpnia 2026 r.
Artykuł wyjaśnia zasady ogólne. Sąd ocenia każdy dowód w połączeniu z pozostałymi informacjami z konkretnej sprawy.
Autorka: Joanna Warpas
Ekspertka od alimentów, kontaktów ojca z dzieckiem i niealimentacji.
[Poznaj mnie i mój sposób pracy]
Grafika stworzona przy użyciu AI


Dodaj opinię